Przeciwnie do zasoby siły roboczej kierowniczej



Postuluję, aby przed następnym spotkaniem odpisali chociaż 20 rzeczy, których są pewni. Niewątpliwie nie muszą to być deklaracje wstrząsające światem - ot tak niewiele rzeczy, które według nich są pierwotne, coś, pierwotne ubóstwiają i czego nienawidzą. W czasie pierwszej wizyty u mnie pewien inżynier ogłosił, że nie wie, co się z nim dzieje, bo cyklicznie wrzaski, a weekendy Odkrywcy Mocy niejednokrotnie przesypia. Człowiek ten kształcił się w porządnym chrześcijańskim domu, odtąd się zbuntował i w obecnej chwili sądzi się za agnostyka: „Wszystko wydaje mi się dopuszczalne. Moralność całkiem się odmieniła, zmieniły się wszelkie ustawy. Czuję się tak, jakbym we wszyściuśko zaprzeczał i nie ufał już w nic". Kto wie rozmyślał, że zrobię mu wykład na temat powrotu do wiary, natomiast ja przyzwałem tylko, żeby powędrował do lokalu i zrobił wykaz tego, w co wierzy. „Jeśli ma pan niepewności, odnośnie do własnych przekonań konfesyjnych - powiedziałem - niech je możnowładca chwilowo odłoży na bok i skupi się na rzeczach, których jest możnowładca absolutnie pewien". Kiedy po tygodniu po raz kolejny do mnie przyszedł, miał w ręku notatnik. Spostrzegłem jeszcze coś: jego zajrzenie już nie było puste. Był skonfundowany, bowiem własny komput zważał za nieharmonijny. Wypatrzyłem w nim zachodzące stwierdzenia: Aby opanować, po co ludzie czynią to, co robią, trzeba przyjrzeć się ich przeszłości. Jesteśmy, jak upewnia angielski poeta Alfred Tennyson, częścią wszelkiego, co ilekroć poznaliśmy. Można wiele powiedzieć o ludziach, kiedy się wie, gdzie byli i tak dalece ich tło kulturowe różni się od naszego. Gdy dzwoni do mnie boss którejś korporacji i mówi: „Mamy dylematy z motywacją naszych młodych pracowników", jestem niespełna pewien, że w takiej kompanii za malutko znajomością o własnych młodych pracobiorcach. W dziewięciu trafach na dziesięć managerowie zakładają, iż niestary personel wywodzi się z pobratymczych do ich własnych kręgów kulturowych i iż to, co w kółko Macieju stanowiło motywację managerów, działa w ten sam sposób na tych młodych ludzi. A takie założenie jest groźne. Wedle dr. Layne a Longfellowa, psychologa, u podstaw funkcjonowania większości ludzi podejmujących decyzje w biznesach znajduje się chandra. Albo oni sami, albo ich rodziciele ambarasowali się o tak kluczowe potrzeby jak przekarmienie i rezydowanie, i w ten sposób rozwijali własny system wartości. Gdy takich ludzi nagabuje się o pracę po godzinach, przez cały czas odpowiadają: „Jasne", a myślą: „Nigdy nie wiadomo, kiedy będą przydatne obszerniejsze pieniądze, z tej przyczyny trzeba się napawać, że jest praca". Lecz istnieje zarówno inna kategoria pracowników. W odniesieniu do pobratymczą prośbę mówią: „Dziękuję, nie skorzystam. Preferowałbym raczej porozmawiać o akcesoryjnym wolnym dniu". Taka reakcja wywodzi się z totalnie innych potrzeb. Dla takich ludzi odpoczynek jest równie ważny jak praca. W efekcie profesja występuje w życiu na drugim otoczeniu za jakością życia. O ile w jednym przedsiębiorstwie im się nie uda, wiedzą, że mogą odnaleźć stówy innych lekcji. W historie takich zatrudnionych istnieje jeszcze inna wyróżniająca cecha. Przeciwnie do siła robocza centralnej młodsi pracownicy powili się w erze zwykłej zgrozy przed zagładą nuklearną względnie innej erze kurtuazyjnej. Czemu więc mieliby obecnie doznawać ofiary w nadziei na idylliczną starość, po tym jak starości mogą w całokształcie nie doczekać? W tym przypadku www.odkrywcymocy.pl szturchanie wiecej informacji do funkcjonowania będzie płonne, dopóki nie zainicjujemy mieć w pamięci tego, co tych ludzi wykuło. Ulepszające się potrzeby Poza wglądem w historię trzeba też ogarnąć, że układ potrzeb każdego człowieka podlega każdorazowym zmianom. Na tle perspektywy może to być wyzwisko albo błogosławieństwo. Dla wielu pracodawców problem ten jest stałym zarzewiem zdenerwowania, bo wydaje się im, iż ich pracownicy w żadnym razie nie są zadowoleni. Gdy kierownika federalnego z schyłku Xix w. Samuela Gompersa spytano, czego no tak chcą sojusze, odpowiedział: „Czego chcemy?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *